piątek, 5 marca 2010

Zeszyt Jasia

Na pierwszej stronie śliczne litery
Stoją równiutko w swoich linijkach,
Są tutaj kropki i wykrzykniki,
Jaś nie zapomniał też o przecinkach.
I same słonka
każde czerwone,
każde z uśmiechem
i promykami;
to znak że Jasiek
się napracował
że to widziała
i chwali pani.
Lecz, kiedy zaczniesz kartki przewracać
coraz smutniejsze są tam słoneczka,
koślawe pismo, brzydkie litery
zamiast promyków...
popatrz - chmureczka!
Chmury,
chmurzyska?
O! Błyskawice!
Skąd ta odmiana?
Co to się stało?
To proste.
Dalej?
Dalej nie widać
Jasiowi dalej
Już się nie chciało.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz